Obsługiwane przez usługę Blogger.

Jagielnik bez pieczenia

Od dłuższego czasu nie mam w domu sprawnego piekarnika, a po głowie chodziło mi ciasto. Poza tym do W wpadała koleżanka 👯, więc chciałam przygotować coś, co nadaje się dla dzieci. W przepisie jest kakao, więc jeśli nie podajesz kakao swojemu dziecku, spokojnie możesz je pominąć i zamiast polewy posypać całość wiórkami kokosowymi. Przyznam, że całość smakowała najbardziej mojemu Wiktorkowi, a ponieważ nie ma tam żadnych składników, których mogłabym się bać, to zjadł całkiem sporo! Przepis we wpisie.


Składniki:
1 szklanka kaszy jaglanej
3 szklanki mleka roślinnego (ja miałam ryżowe)
1 szklanka wody
1 laska wanilii
3 łyżki kakao*
100 g masła*

*można pominąć, jeśli nie decydujemy się na wersję z polewą kakao

Przygotowanie:
1. Mleko, wodę, posiekaną laskę wanilii i kaszę umieścić w 1 naczyniu. Zagotować, a od momentu wrzenia pogotować jeszcze przez ok. 25 min tak aby kasza całkowicie zmiękła. Należy często mieszać i doglądać gotującej się kaszy, ponieważ bardzo łatwo ją przypalić. W razie gdyby konsystencja całości robiła się zbyt gęsta, a kasza nie była jeszcze dość miękka, dolej więcej wody lub mleka roślinnego.
2. Niewielkie naczynie (ja użyłam niewielkiej brytfanki żaroodpornej o wielkości ok 15x25 cm) wysmaruj odrobinę masłem, tak aby po nalaniu do niego masy, nasza kasza nie przywarła.
3. Do naczynia wlej zagotowaną kaszę i odstaw do zastygnięcia. Po ostygnięciu wsadź na ok. 45 min do lodówki.
4. W garnku roztop 100 g masła i dosyp kakao. Wymieszaj. Polej nim jagielnik po zastygnięciu. Odstaw znowu do ostygnięcia. Gotowe!

Smacznego!




Brak komentarzy