Obsługiwane przez usługę Blogger.

Kwiecień, czyli sezon na...


Wiosna się rozkręca, a ja wraz z nadchodzącą wiosną tupię nóżkami i czekam na nasze polskie sezonowe owoce takie jak truskawki, maliny czy jagody. Krótko mówiąc, czekam na tak zwany "sezon". Regularnie zadaję sobie pytanie, kiedy przyjdzie "sezon  na...". Dla mojego Wiktorka będą to pierwsze świeże owoce, które dotychczas zna jedynie w wersji przetworowej, mrożonej lub ususzonej lub nawet nie zna ich w ogóle. No po prostu nie mogę się doczekać! Stąd mój pomysł na wdrożenie na blogu serii z cyklu "sezon na". Mam wrażenie, że w Internecie może być więcej mam, takich jak ja, wpisujących w google frazy w stylu "kiedy zaczną się truskawki".  Postaram się Wam to trochę ułatwić i wraz z nowym miesiącem opisywać warzywa i owoce, którymi będą obfitowały bazary i warzywniaki.

Pasta jajeczna z awokado

U nas ostatnio królują pasty. W ten sposób wszyscy razem możemy zjeść śniadanie inne niż nasza poranna kaszka czy płatki owsiane. Ta pasta jest banalna w przygotowaniu. Nie dodaję do niej soli i pieprzu, tak aby W mógł ją zjeść, a my (dorośli 👮👯) doprawiamy sobie ją już indywidualnie na talerzach. Przepis tradycyjnie w poście. Zapraszam do lektury. 😇

Pasta z suszonych pomidorów

 
Po przepisie na rybkę w sosie z suszonych pomidorów, zostało mi ich jeszcze sporo w słoiku. Dlatego następnego dnia przygotowałam pyszną pastę z suszonych pomidorów i świeżej bazylii. Jedliśmy ją razem z krakersami, a Wiktorek na początek dostał wersję dla dzieci, tzn. na pokrojonej w kostkę kromce chleba, a później zdecydował zjadać samą pastę. Niestety, nie zdążyłam zrobić zdjęć na bloga, bo kromeczki i pasta znikały w mgnieniu oka. Pasta wyjątkowo szybka i łatwa w przygotowaniu. Przepis we wpisie.

Ryba w sosie z suszonych pomidorów


Mój W nigdy nie pałał miłością do ryb. Czasem zjadł ze dwa kęsy i podziękował. Ten obiad szykowałam akurat dla całej rodziny, dlatego podzielę się z Wami przepisem na dużą porcję, to znaczy taką która starczyła dla naszej trójki. Nie ukrywam, że miałam też wątpliwości, czy publikować ten przepis na blogu. Gotując dla mojego 10 miesięcznego już malucha nie używam soli i cukru, ponieważ nie są to produkty zalecane dla dzieci poniżej roku. W tym przepisie występują suszone pomidory w zalewie, a w ich składzie jest cukier oraz sól. Jednak ja jestem zdanie, że nie można dać się zwariować. Gotując nie używam soli i cukru, ale jeśli półprodukty je zawierają, nie będę ich wykluczać. Chętnie poznam Wasze podejście do tego tematu - zachęcam do pisania w komentarzach. Póki co wrzucam przepis. Smacznego!

Szybkie spaghetti bolognese dla dzieci

Kolejna propozycja szybkiego i prostego obiadu dla całej rodziny. Co prawda - przepis jest dość okrojony, ale dzięki temu bardzo łatwo go przygotować nawet przy bardzo ruchliwym i wymagającym dziecku, a ja właśnie taki egzemplarz mam w domu. Bardzo obawiałam się podać 9 miesięcznemu dziecku długie nitki makaronu metodą BLW. Ku mojemu zaskoczeniu był to strzał w dziesiątkę. W wołał o dokładki, a makaronowe niteczki znikały w mgnieniu oka. Jeśli jednak nie stosujesz BLW, proponuję pognieść makaronowe niteczki widelcem i podawać dziecku na łyżeczce. Przepis w poście.

Pulpeciki w sosie pomidorowym

Postanowiłam wprowadzić na bloga nowy cykl, czyli dania dla całej rodziny. Powoli odchodzę od gotowania tylko dla Wiktora, bo gotowanie dla wszystkich jest o wiele szybsze, no i wiadomo - naje się cała rodzina. Pierwsze na blogowy ruszt wrzucam te pyszne pulpeciki w sosie pomidorowo - koperkowym. Ilość używanych składników można proporcjonalnie zmniejszyć i ugotować danie tylko dla maluszków. Przepis znajdziecie poniżej.

Omlet z warzywami

Mój Wiktor nie cierpi jeść jajek. Jednak spróbowaliśmy ugryźć temat nieco inaczej. Może omlet? To okazało się strzałem w dziesiątkę. Nie dość, że bawimy się w BLW, to jeszcze W wcina jajka. Przepis na pysznego omleta dla całej rodziny znajdziecie w tym poście. Zapraszam do klikania!

Kasza kukurydziana z warzywami

Moje najnowsze odkrycie to kasza kukurydziana z warzywami. To wspaniały pomysł na lekką kolację dla niemowlaka. Mój W ją uwielbia, co zupełnie mnie zaskoczyło, ponieważ przygotowywałam ją raczej bez większego przekonania. Może Wasze pociechy też ją polubią. Klikając w post, poznacie ten niezwykle szybki i prosty przepis. Zapraszam!